Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages
">
Film i fotografia

Czym jest pełna klatka? Podstawy foto-video
Czas czytania: 4 minut

Dlaczego “pełna klatka” jest uważana za profesjonalną? Jakie ma wymiary? Czym różni się od pozostałych matryc? Dlaczego full frame jest droższy od APS-C?

Na początkującego fotografa i filmowca czeka sporo zagadnień, które powinien poznać na początku swojej przygody. Jeśli jeszcze nie do końca wiesz, czym jest ekspozycja – zapraszam Cię do artykułu “Co to jest ekspozycja? Podstawy foto-video”. A teraz poznajmy bliżej termin, który w środowisku fotografów jest chlebem powszednim. Artykuł kieruję do osób początkujących, dlatego też upraszczam niektóre terminy i stosuję niekiedy mowę potoczną.

Pełna klatka (z ang. FF – Full Frame)

Pełną klatką nazywamy aparaty fotograficzne posiadające matrycę o wymiarach 36×24 mm – wielkości klatki 35mm. Skąd nazwa pełna klatka ? Wynika to z procesu ewolucji fotografii cyfrowej. Starsze aparaty cyfrowe posiadały mniejsze matryce, a wraz z rozwojem fotografii – tworzono (i wciąż udoskonala się) większe i bardziej zaawansowane technicznie przetworniki. Określenie pełna używane jest po prostu dla odróżnienia większego formatu. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele aparatów fotograficznych zarówno pełnoklatkowych jak i z mniejszymi przetwornikami światłoczułymi: APS-C, APS-H, Mikro 4/3 i innymi.

MrNeo at pl.wikipedia / Public domain

Dlaczego pełna klatka ma wymiary akurat 36 × 24 mm? Jest to nawiązanie do czasów analogowych, kiedy materiałem światłoczułym w aparatach nie była matryca, a perforowany na brzegach film o szerokości 35mm – takiej samej jak w przemyśle filmowym. 

Co to jest crop factor?

Spójrz na ilustrację powyżej. Jest ona jedynie podglądowa, stworzyłem ją, aby lepiej wyjaśnić, czym jest tzw. mnożnik ogniskowej – czyli crop factor

Jak się zapewne domyślasz –  im większa matryca, tym większa powierzchnia światłoczuła. W zależności od wielkości matrycy otrzymasz też różne “szerokości kadru” na tej samej ogniskowej obiektywu. Co to oznacza w praktyce? Jeśli do aparatu pełnoklatkowego (np. Canon EOS 5D Mark IV) przypniesz obiektyw 50 mm, otrzymasz kąt dokładnie odpowiadający ogniskowej 50 mm – cała szerokość powyższego zdjęcia.

Jeśli będziesz stał w dokładnie tym samym miejscu i skorzystasz z tego samego obiektywu pełnoklatkowego 50 mm, ale na aparacie z matrycą APS-C (np. Canon EOS 80D) otrzymasz kadr o mniej-więcej szerokości żółtego prostokąta na ilustracji. Tu pojawia się pojęcie crop factor – mnożnik ogniskowej. Dla matrycy APS-C stosowanej w aparatach Canon jest to najczęściej 1,6.  Oznacza to, że obraz z ogniskowej 50 mm obiektywu pełnoklatkowego na matrycy APS-C wygląda jak obraz z ogniskowej (50mm x 1,6 =) 80 mm na matrycy full frame.

Idąc dalej – 50 mm na aparacie z matrycą Mikro 4/3 (np. w Panasonic Lumix GH5) da zaledwie mały wycinek całego obrazu (niebieski prostokąt na ilustracji), ponieważ crop dla tej matrycy wynosi 2, czyli 50 mm x 2 = 100mm

Mnożnik ogniskowej

Może to się wydawać skomplikowane, ale gdyby chwilę się zastanowić to nie mnożymy ogniskowych (chociaż jest to intuicyjne), a kąty widzenia. Ogniskowa jest parametrem fizycznym obiektywu i nie może się zmienić z 50 mm na 80 mm jedynie poprzez podpięcie go do innego body. Zmienia się kąt widzenia pod wpływem wykorzystywanej aktualnie matrycy. Dla wygody w powszechnym użyciu mówi się jednak o “mnożniku ogniskowej”.

Dlaczego używamy mnożnika ogniskowej? Gdyż pełna klatka jest “wzornikiem”. Światło wpadające przez obiektyw do wnętrza aparatu może pokryć całą powierzchnię matrycy pełnej klatki. Jeśli jednak dany aparat posiada mniejszą matrycę (spójrz jeszcze raz na ilustrację np. na żółty obszar) – w naturalny sposób światło pokrywa cały jej obszar, a pozostałe światło (wszystko na zewnątrz tego prostokąta) – rzutuje poza nią, więc na zdjęciu nie widzimy więcej. 

Warto również wspomnieć, że produkowane są obiektywy zarówno pełnoklatkowe jak i APS-C, ale i tak posługujemy się w obu przypadkach mnożnikiem. 

Więcej o lustrzankach możesz przeczytać w artykule “Co to jest lustrzanka i dlaczego tak się nazywa?”. Serdecznie Cię zapraszam!

Dlaczego pełna klatka jest “sexy”?

Jak w każdej dziedzinie – poszczególne rozwiązania mają swoje wady i zalety, wszystko zależy od zastosowania. Skupmy się jednak na tym, dlaczego pełna klatka jest tak pożądana w fotograficznym świecie i w czym wyprzedza swoich mniejszych kolegów (APS-C, APS-H, Mikro 4/3 i pozostałe mniejsze formaty).

  • Większa powierzchnia sensorów, przekładająca się na większą ilość przetwarzanych informacji o obrazie
  • lepsze odwzorowanie kolorów
  • mniejsze szumy przy wysokich wartościach ISO
  • większa rozpiętość tonalna – szerszy zakres możliwości edycji (szczególnie w przypadku fotografii RAW)
  • lepsze rozmycie tła na fotografiach (matryce mniejsze od pełnej klatki potrzebują więcej światła (np. jaśniejszych obiektywów).

Dlaczego płacimy więcej za lustrzankę z pełną klatką?

To pytanie wiąże się także z drugim. Skoro pełna klatka jest tak dobra, dlaczego wciąż w 2020 roku nie jest ona powszednie dostępnym standardem? Wynika to m.in. z kosztów jej produkcji, które mają wpływ na cenę detaliczną. Produkcja jednej matrycy full frame jest kilkukrotnie droższa od produkcji sensora APS-C. Po aparaty z pełną klatką sięgają najczęściej profesjonaliści. Dla amatorów nieustannie prężnie rozwijają się gałęzie, chociażby ogólnodostępnej fotografii mobilnej. Rozwijana jest także technologia w półprofesjonalnych aparatach bezlusterkowych z pełną klatką (np. Canon EOS R, Sony A7S II).


Jeśli ten artykuł Ci pomógł – daj znać w komentarzu! O jakich innych podstawach foto-video chciał(a)byś przeczytać na tym blogu? Odpowiem na każdą wiadomość!


Zobacz także:

Film i fotografia

Najlepsze aplikacje do obróbki zdjęć na Instagrama
Czas czytania: 5 minut

Jakie są najciekawsze i najbardziej popularne aplikacje do obróbki zdjęć na Instagrama? Poznaj 8 przydatnych tytułów, z którymi odmienisz swój profil i nadasz mu unikalny charakter.

Według najnowszego badania Hootsuite, Instagram posiada w Polsce już 7,3 miliona aktywnych kont! Użytkownicy coraz większą uwagę przykuwają do jakości contentu, dużym zainteresowaniem cieszy się także kreatywny marketing poprzez Insta Stories czy tzw. posty sponsorowane. Przyjrzyjmy się najlepszym aplikacjom do obróbki zdjęć na Instagrama, które możesz pobrać za darmo w AppStore oraz Google Play. Ze wszystkich przedstawionych programów miałem okazję korzystać, a niektórych używam regularnie.

1. VSCO

VSCO to aplikacja od wielu lat dostępna na rynku, zarówno w AppStore jak i Google Play. Opiera się ona głównie na bazie stworzonych presetów kolorystycznych, które użytkownicy mogą dostosowywać do swoich potrzeb. W darmowej wersji VSCO mamy dostęp do 10 filtrów, które w zupełności wystarczą mniej wymagającym użytkownikom lub takim, którzy i tak będą korzystać z połączenia kilku aplikacji do obróbki zdjęć. “VSCO Membership” to koszt (stan na 30.03.2020r.) 97,99zł/rocznie, co przy dostępie do ponad 200 presetów i materiałów edukacyjnych o tematyce fotograficznej stanowi całkiem przystępną ofertę. Jeśli chciał(a)byś, aby Twój Instagramowy profil był spójny kolorystycznie, możesz wybrać 1-2 presety, którymi zawsze będziesz przygotowywać swoje zdjęcia. 

2. Snapseed

Snapseed to bardzo zaawansowana aplikacja, która jest ciągle rozwijana i może śmiało konkurować ze znanym Lightroomem. Operowanie na krzywych RGB, korekta perspektywy czy naprawianie skaz to tylko ułamek możliwości tej darmowej appki. Ze Snapseed możesz selektywnie zmieniać kolory oraz ekspozycję, dodawać winietę, a nawet tworzyć składanki z podwójnej ekspozycji. Jeśli jednak szukasz tu pięknych, gotowych presetów – nie będzie tak łatwo jak w przypadku VSCO. Efekty w Snapseed wymagają więcej modyfikacji i czasu, ale za to dają więcej możliwości. Aplikacja jest dostępna na obydwu platformach – AppStore oraz Google Play.

3. Lightroom

Adobe Inc., jak przystało na potężnego gracza na rynku edycji foto, stworzyło aplikację, której w zasadzie niczego nie brakuje. Już sama darmowa wersja Lightrooma w zupełności wystarczy nawet bardziej zaawansowanym fotografom. Edycja selektywna, usuwanie nieporządanych elementów ze zdjęcia, praca na krzywych RGB, ogromne możliwości modyfikacji kolorów i efektów, gotowe presety i możliwość instalowania własnych, synchronizacja z kontem Adobe, opcja usuwania aberracji chromatycznej, podstawowa korekta obiektywu i o wiele więcej. Lightroom to najlepszy przyjaciel wielu profesjonalnych fotografów, dostępny w AppStore oraz oczywiście Google Play

4. StoryArt

StoryArt – jak sama nazwa wskazuje, umożliwia przygotowanie zdjęć i grafik pod publikację na instagramowym story. Znajdziemy tu szablony w takich stylach jak: Minimal, Film, Scenario, Papew, Holiday, Elegant i wielu innych. Gotowe kolekcje, które uzupełniamy swoimi fotografiami – które również możemy obrabiać wewnątrz aplikacji z pomocą gotowych presetów. StoryArt udostępnia dziesiątki czcionek, gotowych okładek instagramowych highlights’ów i templatów animacyjnych. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych aplikacji – możliwe jest wykupienie płatnej subskrybcji – StoryArt Pro (stan na 30.03.2020) w rocznym planie 44,99zł, ale o wiele bardziej atrakcyjna jest licencja “forever” za 94,99zł.

5. Unfold

Unfold jest appką alternatywną StoryArta. Dostępne w niej szablony są bardziej eleganckie i minimalistyczne. O minimalizmie możesz dowiedzieć się więcej w artykule “Minimalizm w życiu codziennym – jak zacząć?”. W Unfold mamy możliwość wewnętrznej obróbki naszych zdjęć, ale za większość szablonów przyjdzie nam zapłacić. Kwoty jednak nie są duże, bo rozchodzi się o 5-10 zł / szablon, a także istnieje możliwość wykupienia Unfold+ (stan na 30.03.2020) za 13,99zł / miesięcznie lub w planie rocznym za 94,99zł. Baza tample’ów Unfolda robi wrażenie i z pewnością każdy znajdzie tam coś odpowiedniego dla siebie. Aplikację możesz pobrać klikając tutaj w AppStore oraz Google Play

6. LD

LD, a w zasadzie w pełnej nazwie Lens Distortions, to aplikacja, dzięki której możesz dodać do swoich zdjęć na instagrama subtelne efekty rozbłysków i innych refleksów świetlnych. Zachód słońca, mgła, deszcz, a może dym? W wykorzystywaniu LD liczy się wyczucie, aby obserwujący nie zorientowali się czy otrzymany efekt jest wynikiem ustawienia aparatu pod określonym kątem czy jednak to nałożony dodatek. W trakcie edycji masz możliwość określenia położenia efektu, jego natężenia i przejrzystości. Aby pobrać aplikację kliknij w AppStore lub Google Play.

7. Focos

Nazwać Focos aplikacją do rozmazywania tła, to nie powiedzieć o niej nic. Program dostępny jest obecnie tylko na iPhony, ze względu na wykorzystywanie w swojej pracy API (z ang. Application Programming Interface) aparatów spod szyldu nadgryzionego jabłka. Focos wykorzystuje mechanizmy analizy otoczenia i rejestracji fotografii przez iPhony i umożliwia nie tylko regulację rozmycia tła na wykonanym już zdjęciu, ale i odtworzenie trójwymiarowej sceny na bazie informacji o głębi pozyskanych z aparatu. Możliwe jest także dodawanie…wirtualnych lamp np. kontry obiektu znajdującego się na pierwszym planie. Aplikacja do pobrania w AppStore, warto wspomnieć, że posiada także płatne rozszerzenia. A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o ekspozycji, przesłonie i innych ważnych terminach fotograficznych – zobacz artykuł “Co to jest ekspozycja? Podstawy foto – video”.

…a na deser – Preview: Plan your Instagram

Preview to aplikacja, z którą zaplanujesz wygląd swojego profilu. Wystarczy pobrać darmową wersję z AppStore lub Google Play i zalogować się przy pomocy konta na Instagramie. Preview najpierw pobierze i wyświetli opublikowane dotąd posty z Twojego Instagrama. Kolej na Ciebie – możesz dodawać zdjęcia ze swojej galerii, dowolnie je przesuwać i sprawdzać jak komponują się ze sobą i czy tworzą spójną całość. W tej aplikacji również masz możliwość obróbki swoich zdjęć na instagrama w wewnętrznym edytorze. 


Jeśli ten artykuł był dla Ciebie pomocny – daj znać w komentarzu! Chętnie poznam tematy, o których chciał(a)byś dowiedzieć się więcej. Odpowiadam na każdą wiadomość!


Zobacz także:

Film i fotografia

Mi Band 3 – opaska dla fotografa i filmmakera?
Czas czytania: 6 minut

Tym razem coś zupełnie nowego – przydatny gadżet od Xiaomi dla fotografa i filmowca w bardzo przystępnej cenie. Na początku chciałbym zaznaczyć, że artykuł nie jest sponsorowany, przedstawiam subiektywną opinię na temat opaski Xiaomi Mi Band 3 po miesiącu jej użytkowania. Co warto zaznaczyć – ten artykuł ocenia gadżet chińskiego producenta pod kątem użyteczności dla fotografów i twórców video. Oczywiście opaska ta nie została stworzona specjalnie dla tej grupy docelowej – może służyć osobom w każdym wieku wykonującym różne zawody i uprawiającym różne sporty. O Xiaomi Mi Band 3 przeczytałem przypadkiem na jednym z portali technologicznych i pomyślałem, że może przydać mi się w pracy. Czy opaska spełnia swoje zadanie? Zapraszam do artykułu!

Pierwsze wrażenia

Już po pierwszej godzinie noszenia opaski na ręce można w ogóle zapomnieć, że ma się ją na nadgarstku. A w zasadzie, precyzyjnie mówiąc, w odległości 1cm od nadgarstka – jak sugeruje producent Xiaomi – dla prawidłowego odczytu pomiaru pulsu.

Opaska jest bardzo lekka, wykonana z miękkiego tworzywa sztucznego, domyślnie sprzedawana w kolorze czarnym. Mi Band 3 to tak naprawdę wyjmowana pastylka naszpikowana elektroniką i gumowy strap, który możemy za grosze wymienić na taki w innym kolorze i wykonany z innego materiału. Na AliExpress znajdziemy duży wybór strap’ów w cenach rozpoczynających się od 2 złotych! Mi Band 3 kosztuje obecnie około 100 złotych na www.gearbest.com . Opaska jest naprawdę dobrze wykonana, jednak jej lekko wypukła bryła nie jest w pełni odporna na porysowania. Po miesiącu użytkowania pojawiły się małe ryski, zdarzyło mi się także kilkukrotnie o coś nią zahaczyć. Wiadomo – stan takiego sprzętu dużo zależy od sposobu w jaki się z nim obchodzimy. W moim przypadku nie jest to sposób oszczędny. Wyświetlacz Mi Band 3 jest większy i jaśniejszy od swojego poprzednika – Mi Band 2, jednak w mocnym słońcu aby odczytać godzinę i powiadomienia musimy go przykryć ręką. Regulowany strap z wieloma dziurkami dopasuje się do każdej wielkości nadgarstka. Kupując Mi Band 3 na gearbest lub AliExpress otrzymujemy często domyślnie chińską wersję językową jednak łatwo ją zmienić na angielską – wystarczy zsynchronizować opaskę z aplikacją mobilną Mi Fit. Można też wgrać polską wersję językową, a wskazówki jak to zrobić są do znalezienia w internecie. Mi osobiście przypadła do gustu wersja angielska.

Dlaczego dla filmowca i fotografa?

Poniżej stworzyłem zestawienie przydatnych funkcji Mi Band wraz z krótką argumentacją dlaczego warto wykorzystać smart-opaskę do pracy na planie zdjęciowym i w ciągu swojego dnia. Co warto zaznaczyć – Mi Band 3 jest wodoszczelny do głębokości aż 50 metrów dlatego nie musimy go w ogóle ściągać w obawie przed zamoczeniem w deszczu czy na przykład na basenie.

  • data i godzina – to oczywiście podstawowa funkcja jaką spełnia opaska. W ustawieniach możemy wybrać ekran główny z datą i godziną (trzy rodzaje do wyboru) tak, aby na przykład od razu po podświetleniu pokazała się nie tylko data i godzina, ale też liczba przebytych kroków lub liczba kroków do zrealizowana w danym dniu. Liczbę tą możemy oczywiście edytować z poziomu aplikacji Mi Fit.
  • liczba kroków – fotografujesz w różnych częściach miasta, chodzisz po kilkunastu uliczkach w poszukiwaniu ciekawych plenerów, a może kręcisz film przemierzając pola, lasy i łąki? Mi Band 3 policzy Twoje kroki, a w zsynchronizowanej aplikacji Mi Fit nakreśli się Twoja przebyta droga naniesiona na mapę (z pomocą GPSa w Twoim smarftonie). Z moich obserwacji wynika, że opaska nie zawsze prawidłowo odczytuje kroki na przykład w czasie gwałtownych ruchów ręką, ale wyniki są z goła prawidłowe. Co więcej – przebyte kroki są od razu przeliczane na odległość oraz spalone kalorie (na podstawie wagi i innych informacji do uzupełnienia w aplikacji Mi Fit).


  • powiadomienia – główna opcja, za którą cenie sobie tę opaskę. Nie wypada wyjąć telefonu w czasie nagrań lub zdjęć? Telefon został w sąsiednim pokoju lub plecaku? Smartfon był wyciszony i nie usłyszałaś/łeś powiadomienia z messengera lub SMS? Mi Band 3 nie tylko poinformuje o przychodzącej wiadomości, ale też pokaże jej treść na jednym z 5 ekranów przeznaczonych do powiadomień. Opaska łączy się z telefonem przez Bluetooth. Powiadomienia możemy przewijać oraz kasować jednym dotknięciem. Co ważne – Mi Band 3 nie wydaje żadnych odgłosów tylko wibruje.

     

  • pomiar pulsu – ta opcja działa różnie jeśli chodzi o dokładność i na pewno nie równa się z prawdziwym pulsomierzem, ale jest wystarczająca do codziennych obserwacji w aplikacji Mi Fit. Dzięki stałemu pomiarowi pulsu na przykład co 5, 10, 30 minut możemy na wykresach zobaczyć intensywne i te bardziej spokojne części naszego dnia z podziałem na dokładne godziny i minuty. Oprócz stałego monitorowania uderzeń serca możesz w dowolnej chwili uruchomić pojedynczy pomiar, który także zostanie uwzględniony w aplikacji. To o której godzinie kręciliśmy ten pościg?

     

  • asystent snu – ta opcja ku mojemu zdziwieniu działa bardzo dobrze i dokładnie. Opaska monitoruje nasz sen, a po przebudzeniu możemy sprawdzić m.in. o której godzinie zasnęliśmy, o której się obudziliśmy, kiedy mięliśmy fazę snu głębokiego, a kiedy płytkiego (z dokładnymi przedziałami czasowymi), nocne przebudzenia, ocenę snu w skali punktowej oraz porównania w stosunku do innych użytkowników np. “Poszedłeś spać wcześniej niż 85% innych osób”, “Twój głęboki sen trwał dłużej niż u 50% osób”. Asystent snu podpowie także ile najlepiej spać oraz w jakich godzinach pójść do łóżka. Oczywiście często nie mamy możliwości wyspania się, jednak przyznam szczerze, że przeglądnięcie takich statystyk z rozpisaną długością snu i godzinami kładzenia się spać motywuje do zmian swojego funkcjonowania i zadbania nieco o swoje samopoczucie.


  • “Czas się ruszyć!” – jeśli miałbym wymienić tylko dwa powody, za które lubię tę opaskę to opcja “Time to move” byłaby drugą zaletą zaraz po asystencie snu. Każdy fotograf dobrze zna to uczucie, kiedy zatraca się w swojej pracy i spędza przed komputerem całe godziny obrabiając zdjęcia. Czas upływa dosłownie w momencie. Zgodzą się z tym także montażyści, których flow edytorskie poniosło od bladego świtu po sam wieczór. Mi Band zauważy, że długo siedzisz w jednej pozycji i na przykład po godzinie zwróci Ci uwagę wyświetlając ikonkę wstającego z krzesła ludzika i napis “Time to move!”. Tak! To idealny moment, żeby odejść od monitora i rozprostować swoje plecy. Co najlepsze – nawet gdy siedząc przy biurku ruszamy ręką, na której nadgarstku spoczywa Mi Band i na przykład stukamy na klawiaturze lub notujemy – opaska rozpozna, że ten ruch to za mało i na pewno teraz siedzimy lub leżymy i czas ruszyć cztery litery!

     

  • wyciszenie telefonu – wiele razy ma miejsce sytuacja, w której natychmiast musisz wyciszyć telefon – wejście do kościoła w czasie nagrywanego ślubu, spotkanie z klientem, rozpoczęcie nagrań itd. Mi Band posiada opcję zdalnego wyciszania wszystkich dźwięków sparowanego urządzenia jednym kliknięciem – bez konieczności wyjmowania telefonu z kieszeni lub szukania go po plecakach i torbach.
  • znajdź mój telefon – a teraz przypomnij sobie wszystkie te momenty uderzenia ciepła, gdy nie wyczuwasz swojego smartfona w kieszeni. “Zadzwoń do mnie!” rozlegają się krzyki po skończonym planie zdjęciowym w czasie chowania całego sprzętu. Z Mi Band 3 dużo szybciej znajdziesz swój telefon. Wystarczy raz  dotknąć ikonki “Find my device” aby po chwili rozległ się głośny dźwięk naszego telefonu. No i się znalazł! Ponadto na głównym wyświetlaczu opaski pojawi się przekreślona ikonka Bluetooth w momencie, gdy urządzenie zniknie z zasięgu.

  • pogoda – i to aż na trzy dni do przodu, zsynchronizowana z aplikacją Mi Fit i GPS sparowanego smartfona. Mi Band prezentuje ogólną prognozę pogody na dziś, jutro i pojutrze w formie piktogramów z informacją o temperaturze w ciągu dnia i nocy oraz z krótką informacją tekstową np. “Sunny”, “Cloudy”, “Foggy” itd.

     

Krótkie podsumowanie

Reasumując – opaska Mi Band 3 to budżetowe urządzenie, które z powodzeniem może towarzyszyć filmowcom i fotografom oraz oczywiście innym użytkownikom, którzy lubią organizację i analizę swoich nawyków w ciągu dnia. Według producenta Mi Band 3 podziała na jednym ładowaniu około 20 dni, mi akurat takiego rezultatu nie udało się osiągnąć, gdyż z włączoną funkcją automatycznego pomiaru pulsu co 10 minut opaska wytrzymała co najwyżej 10 dni. Prawdopodobnie jednak jest to wina konkretnie mojego egzemplarza, gdyż mojemu znajomemu udało się osiągnąć czas nawet powyżej 20 dni. W każdym razie mogę śmiało polecić to urządzenie!


Zobacz także:

Film i fotografia

Co to jest ekspozycja? Podstawy foto-video
Czas czytania: 7 minut

Lustrzanka Canon z obiektywem 50mm. Ekspozycja

W tym artykule poznasz podstawowe zasady ekspozycji, które koniecznie musi znać zarówno każdy filmowiec jak i fotograf. Co więcej – opisywane w tym artykule parametry i zależności obowiązują nie tylko w lustrzankach, ale każdych urządzeniach foto-video, od Twojego smartfona, przez aparaty kompaktowe, po profesjonalne kamery filmowe. Jeśli dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z fotografią lub filmowaniem, to może Ci się to wydawać dość skomplikowane, jednak nie ma lepszej metody na nauczenie się zasad poprawnej ekspozycji jak sprawdzenie wszystkiego w praktyce. Jeśli jeszcze nie wiesz czym jest lustrzanka to zapraszam Cię do artykułu “Co to jest lustrzanka i dlaczego tak się nazywa?”. A! I jeszcze jedna ważna rzecz! Nie bój się popełniać błędów, ale też naucz się do nich przyznawać. Nie staraj się przekonać swoich widzów i obserwatorów już na początku swojej twórczości, że “tak miało być”, “to prześwietlenie jest specjalnie”, “sztuka” itd. Aby łamać zasady w sposób świadomy, najpierw trzeba je dobrze poznać, zrobić dziesiątki nieudanych zdjęć i nagrać setki słabych kadrów, aż w końcu zaczną wychodzić. To jak? W gotowości na nowe wyzwania? Ruszajmy w drogę!

Od samego początku – czym jest ekspozycja?

 obiektywy filmowe z pierścieniami ząbkowymi. Ekspozycja

Podstawowy termin fotografii i filmowania – ekspozycja. Mówiąc najprościej jest to ilość światła padającego na materiał światłoczuły (film lub matryca w zależności od urządzenia) niezbędnego do wykonania poprawnie naświetlonego zdjęcia. O tym jak powstają zdjęcia oraz w jaki sposób lustrzanka i kamera rejestrują obraz dowiesz się w kolejnych artykułach. Ustawienia ekspozycji w fotografii różnią się nieco od tej stosowanej w filmach, ale ogólne zasady pozostają niezmienne i o nich właśnie przeczytasz.

Światło wpada do naszej lustrzanki. O tym jaka ilość tego światła wpadnie możemy zadecydować sami lub wspomagając się systemami półautomatycznymi. Zapomnij o trybie w pełni automatycznym – kupowanie takiego aparatu po to, aby korzystać z trybu automatycznego jest jak jazda sportowym samochodem 10km/h tylko po osiedlu, żeby zobaczyli go sąsiedzi. Patrzysz w podgląd na wyświetlaczu LCD i widzisz, że Twoje zdjęcie jest całe białe lub z białymi elementami – to oznacza, że na matrycę pada za dużo światła i zdjęcie będzie przepalone. Jeśli widzisz na podglądzie, że planowana fotografia jest czarna, zaciemniona – to oznacza, że na matrycę wpuszczasz niedostateczną ilość światła i zdjęcie wyjdzie niedoświetlone. Jak temu zaradzić i co zmienić żeby było dobrze? Poznajmy trójkąt ekspozycji!

Trójkąt ekspozycji

Tworzą go trzy parametry: przesłona (ang. aperture), czułość ISO (ang. ISO) oraz czas naświetlania/migawka (ang. shutter).

trójkąt ekspozycji przesłona ISO migawka

Przesłona

Na początku warto zaznaczyć, że zarówno słowo przesłona jak przysłona są całkowicie poprawne. To od Ciebie zależy jak powiesz. Przesłona działa jak źrenica naszego oka. Jeśli w pokoju jest ciemno to Twoje źrenice rozszerzają się wpuszczając do oka więcej światła; jeśli leżysz na plaży i świeci ostre słońce – Twoje źrenice zmniejszają się i tym samym ograniczają wpływający do oka strumień światła. Przesłona to część obiektywu zbudowana najczęściej z metalowych blaszek, tzw. listków, których zadaniem jest ograniczanie dostępu strumienia świetlnego na materiał światłoczuły w aparacie. Analogicznie do sytuacji podanych wyżej – jeśli fotografujesz w miejscu gdzie jest ciemno i brakuje światła – musisz otworzyć bardziej przesłonę – wpuścić do aparatu więcej światła. Jeśli jest jasno – przymknij przesłonę aby nie przepalić zdjęcia, czyli wykonać go zbyt jasnego. Oba ruchy czyli zrobienie niedoświetlonego jak i przepalonego zdjęcia są niepożądane. Wartość przesłony oznacza się literą “f”. Im mniejsza wartość stojąca przy “f” tym otwór jest szerzej otwarty. Przykładowo f 1.4 – przesłona szeroko otwarta, do obiektywu dostaje się bardzo dużo światła, f 20 – przesłona mocno domknięta, do obiektywu dostaje się mało światła. Wartość przesłony można też nazywać liczbą przesłony, chociaż jest to mniej popularne określenie. Wartość f 1 oznacza, że przez obiektyw przepływa strumień światła o szerokości identycznej jak szerokość otworu tzn. listki nie ograniczają dostępu promieni padających na matrycę.

Dodatkowo o przesłonie

Obiektyw z bliska
Obiektyw z bliska. Zwróć uwagę na metalowe listki przesłony.

Warto również wiedzieć, że oprócz ograniczania dostępu światła przesłona odpowiada za głębię ostrości. Im szerzej otwarta przesłona tym głębia jest mniejsza (płaska). Przykładowo portrety wykonuje się na małej wartości przesłony np. f 2.0, aby uzyskać efekt rozmytego tła za fotografowaną osobą. Jeśli ustawimy przesłonę na przykład na f 18 uzyskamy efekt wyraźnego tła – czyli powiemy, że głębia ostrości jest duża. Z takiego ustawienia skorzystamy na przykład wykonując zdjęcie krajobrazu, gdzie zależy nam na ostrych szczegółach całego obszaru zdjęcia. Termin mała/duża głębia ostrości często się myli początkującym filmowcom i fotografom. Jak rozróżnić nazewnictwo? Mała głębia ostrości (płaska) bo widzimy mało w tle, płytko – widoczna jest tylko osoba lub przedmiot na pierwszym planie. Duża głębia bo widzimy głęboko – możemy patrzeć w dal na zdjęcie krajobrazu i wszystko jest ostre i wyraźne. W języku potocznym najmniejsza wartość przesłony danego obiektywu nazywana jest jasnością obiektywu. A zatem jeśli posiadasz obiektyw, którym możesz ustawić przesłonę w zakresie od f 1.4 do f 22 to jasność Twojego obiektywu wynosi f 1.4. Warto też wiedzieć, że najczęściej im jaśniejszy obiektyw tym jego cena jest wyższa. Dlatego bardzo często do lustrzanek dołączane są obiektywy tzw. kitowe z dość słabą jasnością np. f 3.5 – są one po prostu tanie i producenci mogą je łatwo sprzedać w zestawie z lustrzanką (ang. kit – zestaw).

Czas naświetlania (migawka)

długi czas naświetlania foto
Przykład fotografii wykonanej z długim czasem naświetlania

No dobrze, ustawiliśmy już wielkość otworu obiektywu, przez który wpadnie światło do naszego aparatu. Teraz zdecydujemy jak długo to światło będzie padało na elementy światłoczułe, czyli zbierające informacje. Czas naświetlania to kolejny obok przesłony parametr będący częścią trójkąta ekspozycji. Po naciśnięciu spustu migawka odsłania materiał światłoczuły, a następnie z powrotem go zasłania. Czasem naświetlania czyli shutter’em decydujemy ile ma trwać naświetlanie zdjęcia. Im dłużej będziemy naświetlać zdjęcie, tym więcej światła padnie na materiał światłoczuły, a tym samym zdjęcie będzie jaśniejsze. Analogicznie – krótszy czas naświetlania to mniejsza ilość światła na matrycy i ciemniejsze zdjęcie.  Czas naświetlania oznaczany jest “1/…”, gdzie w miejscu kropek pojawia się ułamek sekundy. Przykładowo 1/2 to połowa sekundy, 1/10 to jedna dziesiąta sekundy, 1/8000 to jedna ośmiotysięczna sekundy itd. W starych aparatach analogowych można spotkać się z oznaczeniem bez jedynki i ukośnika czyli po prostu 2, 10, 1000 itd. Czas naświetlania może wynieść także sekundę i więcej – wtedy oznaczany jest w następujący sposób: 1″ (jedna sekunda), 30″ (trzydzieści sekund). Tryb “bulb” umożliwia otrzymanie dowolnego czasu naświetlania – zdjęcie będzie naświetlane od momentu wciśnięcia spustu migawki do jego ponownego użycia. Im dłuższy czas naświetlania tym nasze zdjęcie potrzebuje większej stabilizacji w czasie jego wykonywania. Dlaczego? Ponieważ każdy nawet najmniejszy ruch aparatem będzie rejestrowany przez elementy światłoczułe. Dlatego przy dłuższych czasach naświetlania np. 1/30, 5″, 30″ zaleca się korzystanie ze statywu oraz wężyka lub pilota do zdalnego wyzwalania migawki – ponieważ nasza ręka położona na aparacie również spowoduje mikro-drgania aparatu oraz statywu. A zatem dłuższy czas naświetlania to większe rozmycie – ruch ręką, światła samochodów nocą, przejeżdżający pociąg itd. Krótkie czasy naświetlania np. 1/1000, 1/8000 stosowane są na przykład w makrofotografii oraz fotografii sportowej – aby uchwycić spadające krople wody, skrzydła owadów i sportowców “zamrożonych” w ruchu itp.

Czułość ISO

Ekspozycja. Ustawienie parametru czułości matrycy ISO

Ustawiliśmy otwór przesłony oraz czas w jakim ma zostać wykonane zdjęcie. Ostatnim parametrem, którym dysponujemy wykonując zdjęcie jest czułość matrycy oznaczana symbolem ISO. Z tym parametrem należy obchodzić się umiejętnie i ostrożnie w porównaniu do czasu naświetlania i przesłony. Im wyższa wartość ISO tym większa czułość matrycy, a co za tym idzie jaśniejsze zdjęcie. Zdjęcie wykonane przy ISO 1000 będzie jaśniejsze od zdjęcia zrobionego przy czułości ISO 200. Dlaczego wspomniałem o ostrożności? Im większa czułość matrycy tym zdjęcia zaczynają zawierać więcej szumów, mniej kontrastu, mniej nasyconych kolorów oraz degradację szczegółów. Oczywiście nie popadajmy w przesadę, że zdjęcie przy ISO 200 będzie już całkowicie zaszumione w porównaniu do tego przy ISO 100, ale pamiętajmy, żeby zdjęcia wykonywać przy możliwie najmniejszej wartości czułości matrycy. Przy poszukiwaniu nowego aparatu nie wpadnij w pułapkę reklam – producenci często chwalą się wysoką czułością rzędu nawet ISO 1 640 000. Pamiętaj, że ważniejsza informacja dotyczy tego jak rośnie szum na kolejnych, wyższych czułościach. Bo co z tego, że możesz ustawić ISO 25 600 jak Twoje nocne zdjęcie będzie pełne szumów, degradacji detali i pozbawione kontrastu. Nie należy się też bać wysokich czułości jeśli dysponujemy dobrym i wydajnym sprzętem. Najlepiej sprawdź metodą prób i błędów do jakiej wartości użytecznej ISO możesz fotografować bez większych szumów. Dzięki wysokiemu ISO możesz wykonać zdjęcie na przykład na hali sportowej w czasie meczu korzystając przy tym z krótkiego czasu naświetlania. Dzięki temu Twoje zdjęcie jest odpowiednio naświetlone (wysokie ISO) oraz ostre – “zamrożone w ruchu” (shutter 1/500).

Dlaczego właściwie “trójkąt ekspozycji”?

Zdjęcie z krótkim czasem naświetlania. Ekspozycja.
A tutaj zdjęcie z krótkim czasem naświetlania

Powróćmy na chwilę do schematu przedstawionego na początku tego artykułu. Trójkąt ekspozycji to inaczej zestawienie parametrów czasu naświetlania, ISO oraz przesłony decydujących o prawidłowym naświetleniu zdjęcia. Taką samą jasność zdjęcia można uzyskać różnymi kombinacjami tych trzech składowych.  Im szerzej otworzymy przesłonę tym mniejszej wartości ISO będziemy musieli używać. Im dłuższy czas naświetlania tym również mniejsza konieczność ustawiania wysokich wartości czułości. Jednak jeśli chcemy zrobić zdjęcie “z ręki” nocą to nie ustawimy czasu naświetlania na 1/2 sekundy, gdyż w pół sekundy nasza ręka wykona tysiące mikro-ruchów i drgań, które zepsują nasze zdjęcie. Możemy temu zaradzić najpierw skracając czas naświetlania na przykład do 1/100 a następnie podnosząc czułość matrycy – większe ISO. Jeśli mamy statyw to skorzystajmy z długiego czasu naświetlania na przykład 3″ i obniżmy ISO aby otrzymać lepszą jakość zdjęcia. I tak dalej i tak dalej. W tym artykule mogłoby się wydawać, że mówię tylko o zdjęciach i fotografii. Jednak także dla nagrywanego filmu musisz ustawić wartość przesłony, ISO oraz shutter. Zasady są takie same – wartość przesłony decyduje o głębi ostrości, ISO o jasności nagrywanego ujęcia, a czas naświetlania – o płynności ruchu. Więcej o zasadach ustawiania shuttera przy filmowaniu oraz tzw. film look’u przeczytasz w kolejnych artykułach.

Sprawdź swoją wiedzę w praktyce!

Znasz już wszystkie podstawy poprawnej ekspozycji. Ruszaj na testy! Swoje pierwsze kroki możesz skierować na stronę symulatora www.exposuretool.com ,gdzie zobaczysz na jednym zdjęciu efekty zmiany poszczególnych parametrów trójkąta ekspozycji.


Zobacz także:

Film i fotografia

Co to jest lustrzanka i dlaczego tak się nazywa?
Czas czytania: 4 minut

Gdy piszę ten artykuł w 2018 roku, świat lustrzanek jest już tak zaawansowany, że bez problemu mogę nagrywać video w rozdzielczości 4K (4096 x 2160) z prędkością 60kl/s oraz Full HD uzyskując prędkość 120kl/s Canonem 1DX Mark 2. I wciąż jest to tylko i aż lustrzanka. Na czym polega fenomen tego typu aparatów i ich popularność? Dlaczego to właśnie lustrzankami nagrywa się najwięcej filmów na YouTube? Aby odpowiedzieć na to pytanie wystarczy zrobić proste zestawienie – czym można nagrywać filmy? A zatem idźmy po kolei – od aparatów w naszych telefonach, przez tzw. kompakty, bezlusterkowce z wymienną optyką, lustrzanki, kamery półprofesjonalne, aż do kamer profesjonalnych wykorzystywanych do wielkoformatowych produkcji kinowych. Po drodze powinienem jeszcze zaznaczyć stare kamery analogowe, kamerki internetowe oraz kamery sportowe. Jak widzisz – lustrzanka znajduję się gdzieś w połowie zestawienia. Ta połowa to można powiedzieć taki bufor pomiędzy filmowaniem amatorskim, a w pełni profesjonalną produkcją filmową. Oczywiście istnieje mnogość przykładów filmów nagranych zwykłymi aparatami w smartfonach, które przebiły te nagrane lustrzankami oraz ujęć nagranych lustrzankami, które położyły profesjonalne kamery filmowe, ale wszystko zależy od tego w jakich warunkach, w jaki sposób i z jakim zamysłem użyjemy naszego sprzętu. Generalnie istnieje kilka głównych powodów, które przemawiają za wykorzystaniem lustrzanki do wykonywania zdjęć i filmów w zastosowaniu amatorskim i półprofesjonalnym. Zbierzemy je teraz w całość.

  • jakość wykonywanych zdjęć – to co warto zapamiętać to fakt, że stwierdzenie “im więcej megapikseli na pudełku tym lepiej” to mit, który można śmiało odłożyć na półkę. Za jakość obrazu odpowiada przede wszystkim wielkość matrycy znajdującej się wewnątrz aparatu. Fizyczne wymiary przetwornika obrazu są większe w lustrzankach niż zwykłych aparatach kompaktowych czy telefonach. Matryce lustrzanek posiadają większe punkty światłoczułe, to oznacza, że przy wysokich czułościach zrobimy lepsze zdjęcia bo matryca odczytuje więcej światła w porównaniu do niższej klasy aparatów. Warto też wiedzieć, że im większe punkty światłoczułe tym większy zakres dynamiki. Brzmi obco? Spokojnie. W najbliższych artykułach omówię wszystkie z pozoru trudne słowa zawarte w tym artykule.

  • wymienna optyka – coś czego nie możesz zrobić obecnie w telefonach i aparatach kompaktowych – wymiana obiektywu. 12mm, 16-35mm, 50mm, 70-200mm, tilt-shift i dziesiątki innych – lustrzanki umożliwiają swobodną zmianę obiektywu w obrębie systemu, na którym działamy (Nikon, Canon, Sony etc.)

  • głębia ostrości – lustrzanka z dużą matrycą i jasnym obiektywem to najlepszy wybór do fotografii portretowej. Jeśli chodzi o filmowanie, to właśnie lustrzanki są tym kolejnym krokiem w stronę tzw. film look’u – dzięki możliwości rozmycia tła za postacią lub obiektem znajdującym się na pierwszym planie stworzonego przez nas kadru. Więcej o głębi ostrości przeczytasz także w artykule “Co to jest ekspozycja? Podstawy foto-video”

  • pełna klatka – kolejny z kluczowych powodów, dla których profesjonalni fotografowie oraz filmowcy nie wybierają aparatów kompaktowych tylko lustrzanki. Oczywiście trzeba tu zaznaczyć, że nie każda lustrzanka posiada matrycę pełnoklatkową. Temu tematowi również zostanie poświęcony osobny artykuł.

  • szybkość rejestracji obrazu – aparaty kompaktowe coraz lepiej radzą sobie z robieniem zdjęć seryjnych, jednak to lustrzanki ze swoimi systemami AutoFocusa (w skrócie AF) wiodą prym na przykład w fotografii sportowej. Dlaczego tak jest? Wyobraź sobie, że robisz zdjęcie przemieszczającemu się obiektowi, na przykład samochodowi. W przypadku kompaktu odległość samochodu od aparatu (na podstawie której dobierana jest ostrość) jest obliczana na zasadzie wykrywania kontrastu dzięki danym zbieranym przez tą samą matrycę, która jest odpowiedzialna za rejestrację obrazu. Lustrzanka posiada osobne, ciągle udoskonalane czujniki AF, dzięki którym ostrzenie trwa znacząco krócej – a w fotografii reporterskiej i sportowej liczy się każdy ułamek sekundy.

  • wielkość  lustrzanka nie zmieści Ci się do kieszeni, ale z pewnością zajmie mniej miejsca niż profesjonalna kamera filmowa. Po skończonym użytkowaniu możesz odłączyć używany wcześniej mikrofon, lampę, obiektyw czy grip od body i schować osobno komponenty do torby.

  • waga  każdy doświadczony filmowiec wie, że paradoksalnie im cięższy sprzęt rejestrujący obraz tym lepiej – łatwiej go wyważyć na steady i nagrywać płynne ujęcia nawet z ręki lub RIGa. Podobnie jeśli chodzi o zdjęcia – cięższy aparat to mniej poruszone fotografie przy dłuższym czasie naświetlania.
  • pewność uchwytu  każda lustrzanka posiada wygodny wbudowany grip na rękę, zapewniający wygodną pracę na planach zdjęciowych. Dzięki temu Twoje kadry są mniej poruszone, a i komfort pracy w porównaniu z aparatem w telefonie lub aparatem kompaktowym jest zauważalnie lepszy. Warto też wspomnieć, że do spodu lustrzanki możesz zamontować dodatkowy grip – czyli uchwyt, do którego możesz podłączyć zapasowe akumulatory. Oprócz dłuższej pracy na baterii zyskujesz także pewny chwyt lustrzanki w obu płaszczyznach.

No to skąd nazwa “lustrzanka”?

Przekrój lustrzanki. Czerwone strzałki oznaczają kierunek przepływu strumienia światła. Numerem 2 zostało oznaczone lustro, a numerem 4 – pryzmat pentagonalny.

Gdy popatrzymy w wizjer optyczny lustrzanki to zobaczymy, że podgląd nie jest ani odwrócony z lewej na prawą stronę, ani nie oglądamy go do góry nogami. Skąd się tam bierze? Przecież wizjer jest nad ekranem LCD, a obiektyw znajduje się o wiele niżej. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo intuicyjna – to dlatego, że wewnątrz jest lustro. I to właśnie od tego lustra powstało określenie lustrzanka. Czy aby na pewno jednak samo, jedno lustro powodowało odbicie obrazu rzeczywistego na ten widziany przez operatora? Zdecydowanie nie. Lustrzanka posiada pryzmat pentagonalny i chociaż nazwa może wprawiać w lekkie zakłopotanie, jest to nic innego jak bryła wykonana ze szkła optycznego, która kieruje promienie świetlne od lusterka, aż do oka fotografa przy wizjerze. Zarówno aparaty fotograficzne, kompaktowe jak i bezlusterkowce (najmłodszy, ale prężnie rozwijający się typ aparatów) nie posiadają ani lustra, ani pryzmatu pentagonalnego. Droga jaką przechodzi światło od obiektywu do oka fotografa przebiega w inny sposób. Dlatego określenie lustrzanka jest zarezerwowane dla ściśle określonego typu sprzętu foto-video.

Posiadasz lustrzankę i kręcisz filmy lub fotografujesz? Daj znać w komentarzu na jakim modelu pracujesz i jak go oceniasz! Planujesz rozpocząć dopiero swoją przygodę z lustrzanką? Koniecznie napisz, do jakich celów chcesz ją wykorzystać i jakich artykułów spodziewasz się na blogu ztylukamery!


Zobacz także:

Film i fotografia

Jak stworzyć klimatyczny Instagram?
Czas czytania: 4 minut

Odpowiedzią na pytanie zawarte w tytule mogłoby być po prostu: “wstawiać ładne zdjęcia.” Ale czy aby na pewno tylko ładne zdjęcia gwarantują sukces profilu? Prowadzenie rozwijającego się Instagrama to nieustanna nauka, rodzaj sztuki samej w sobie, której opanowanie wcale nie jest łatwe, ale na pewno należy do przyjemnych. Od kilku lat jestem czynnym użytkownikiem Instagrama i mogę stwierdzić, że jeszcze mnóstwo nauki przede mną. Jednak już częścią zdobytych inspiracji i wiedzy chciałbym się podzielić w tym artykule. Warto zaznaczyć, że na Instagrama można wrzucać zdjęcia zrobione nie tylko telefonem, ale i lustrzanką. Jeśli jeszcze do końca nie wiesz czym jest lustrzanka zapraszam Cię do artykułu “Co to jest lustrzanka i dlaczego tak się nazywa?”.

Jakie aplikacje do obrabiania zdjęć na Instagramie?

VSCO CAM to darmowa aplikacja dostępna na urządzeniach mobilnych, udostępniająca nam podstawowe narzędzia obróbki surowych materiałów oraz gamę gotowych presetów z możliwością zmiany ich natężenia. Warto poeksperymentować ze swoimi zdjęciami, znaleźć jeden lub najlepiej dwa presety kolorystyczne, których będziemy się trzymać na naszym profilu. Wszystko zależy od koncepcji jaką przyjmiemy, jednak mieszanie kilkunastu presetów na pewno nie będzie dobrym pomysłem w ogólnym odbiorze naszego Instagramowego konta. Istnieje od tego wyjątek – możemy wykorzystać różne presety w jakiś uporządkowany sposób, na przykład wstawiając 20 zdjęć czarno-białych, kolejne 20 w kolorze lub na zmianę tworząc coś w rodzaju “kontrolowanego chaosu”. Ot, taki oksymoron. VSCO CAM daje możliwość zakupu dodatkowych paczek presetów. W Store możemy znaleźć od czasu do czasu także darmowe dodatkowe style.

Snapseed to kolejna warta uwagi aplikacja dostępna za darmo. W porównaniu do VSCO CAM, Snapseed oferuje zaawansowane opcje obróbki zdjęcia takie jak krzywe RGB, Luminance, różne rodzaje kontrastów, zmiana perspektywy, usuwanie skaz i artefaktów, podwójna ekspozycja, ochrona cieni i jaskrawych elementów zdjęcia i dużo dużo więcej. Snapseed bije na głowę pierwszą aplikację mnogością narzędzi “pierwszej obróbki”, jednak to VSCO CAM subiektywnym zdaniem posiada lepsze i bardziej klimatyczne presety kolorystyczne. Dlatego fajnym rozwiązaniem jest połączenie obu tych programów zanim wrzucimy nasze zdjęcie na Instagrama – najpierw podstawowa obróbka w Snapseed, a następnie zaimportowanie naszego projektu po prostu opcją “Share” do programu VSCO CAM i tam nałożenie odpowiedniego lutu.

Instagramowe inspiracje

Nie ma lepszego sposobu na szukanie fotograficznych inspiracji jak oglądanie prac innych fotografów i fotoamatorów. Na Instagramie znajdziemy ich pełno, a co najlepsze – sami możemy z czasem stać się inspiracją dla innych. Czasy, w których dobra jakość zdjęć zarezerwowana była dla profesjonalnych fotografów z lustrzankami i szklarnią za kilka tysięcy złotych odeszły w zapomnienie. Teraz każdy ma w swoim telefonie wbudowany aparat, którego jakość wykonywanych zdjęć jest na przynajmniej dostatecznym poziomie. Co więcej nawet zdjęcia ze słabego aparatu można wykorzystać obrabiając je na vintage’owy styl tworząc klimat.

Profile, na które warto zajrzeć

Poniżej znajduje się krótki zbiór niektórych profili instagramowych, które lubię odwiedzać co jakiś czas w poszukiwaniu inspiracji.

@kalemeon

@dmitri

@rockhound

@szymonbike

@fotobłysk

Jeśli znasz ciekawe profile na Instagramie lub chcesz pochwalić się swoim – daj znać w komentarzu, odwiedzę każdy polecany profil!


Zobacz także: